Tomasz „Gianni” Hajto – charakterny, kontrowersyjny i złotousty – nie tylko na boisku

Serią 62 występów w reprezentacji Polski Tomasz Nikodem Hajto uzyskał status członka Klubu Wybitnego Reprezentanta, ale z pewnością… wybitnym piłkarzem nie był. Specyfika żmudnej pracy obrońcy, niezwykle rzadko pozwala zawładnąć wyobraźnią milionów fanów futbolu i co najwyżej zyskać miano solidnego rzemieślnika. I takim skutecznym fachowcem od „brudnej” i destrukcyjnej gry defensywnej, Hajto na pewno był, co potwierdzają liczne wyróżnienia, jakie otrzymał w trakcie swojej kariery.

 

Tomasz Hajto w garniturze zaczesany do tyłu na tle rozmazanego stadionu

Tomasz Hajto,
fot. newspix.pl

Data i miejsce urodzenia: 16 października 1972 roku, Maków Podhalański

Narodowość: Polska

Pozycja na boisku: obrońca

Wzrost: 189 cm

 

1. Biografia

Tomasz Hajto rozpoczynał przygodę z piłką w Polsce i tutaj też ją zakończył, biegając w międzyczasie po niemieckich i angielskich boiskach. Znany był z wybuchowego charakteru, zadziorności i twardej gry – nie tylko na murawie.

„Gianni” zawsze cenił dobry styl i modne ubrania, nawet, kiedy powodziło mu się nieco gorzej. Hajto to postać kontrowersyjna. Nie ustrzegł się konfliktu z prawem ani poważnego uzależnienia, przez które stracił miliony. Jego komentarze podczas meczów piłkarskich czy zabawne wypowiedzi jako trenera – ze względu na specyficzny dobór słów – stały się inspiracją dla twórców memów i przeszły do klasyki gatunku.

Nazwisko impulsywnego górala z Makowa Podhalańskiego budzi skraje emocje, ale nawet dziś – trudno jest znaleźć osoby, którym jest ono obojętne.

2. Największe osiągnięcia

Klubowe:

  • Puchar Niemiec (2001, 2002)
  • Wicemistrzostwo Niemiec (2001)

Reprezentacyjne:

  • Uczestnik finałów Mistrzostw Świata w 2002 w Korei i Japonii

Osiągnięcia indywidualne:

  • Członek Klubu Wybitnego Reprezentanta Polski (min. 50 występów w reprezentacji)
  • Wybrany do najlepszej jedenastki Schalke 04 XXI wieku (2020)
  • Tytuł najlepszego piłkarza Schalke 04 w Lidze Mistrzów

3. Kariera klubowa

3.1 Młodość – z Halniaka przez Górala do Hutnika

Tomasz Hajto zbierał pierwsze piłkarskie szlify w klubie MKS Halniak Maków Podhalański. Kolejnym etapem jego kariery był Góral Żywiec, do którego trafił po tym, jak w meczu przeciwko tej drużynie strzelił trzy gole!

Co ciekawe, po latach Hajto wyznał, że wystąpił w tym spotkaniu pod innym nazwiskiem, a po proteście żywieckiego zespołu w związkowej centrali, Halniak ukarany został walkowerem.

W Góralu Żywiec piłkarz zagrał tylko jeden sezon (1990/91), po czym trafił do Hutnika Kraków, który wywalczył wówczas awans do Ekstraklasy.

reklama

4. Kariera seniorska

4.1. Hutnik Kraków (1991-1993)

W najwyższej klasie rozgrywkowej w barwach Hutnika Kraków, Tomasz Hajto grał przez dwa i pół sezonu, występując łącznie w 33 meczach, w których strzelił 2 bramki.

4.2. Górnik Zabrze (1993-1997)

W 1993 roku obrońcą zainteresował się utytułowany Górnik Zabrze, w którym piłkarz spędził kolejne cztery sezony. W Górniku Zabrze Hajto zagrał w 105 spotkaniach, zdobywając w nich 8 goli.

4.3. MSV Duisburg (1997-2000)

Solidna postawa na boisku zaowocowała wymarzonym kontraktem zagranicznym do występującego w Bundeslidze MSV Duisburg. W klubie tym Hajto spędził 3 lata, jednak ostatni sezon – 1999/2000 – przyniósł jego drużynie spadek do 2. Bundesligi. W pierwszych 9 meczach w MSV Duisburg, Polak aż 5-krotnie wybierany był do jedenastki kolejki przez prestiżowy magazyn Kicker. W koszulce MSV Duisburg wystąpił 80 razy, zdobywając dla drużyny 8 goli w okresie 1997-2000.

4.4. Shalke 04 Gelsenkirchen (2000-2004)

Tomasz Hajto pozostał w Bundeslidze, ponieważ związał się kontraktem z zespołem Schalke 04 Gelsenkirchen, w którym odnotował zdecydowanie najlepszy okres w swojej karierze.

18 sierpnia 2001 roku Hajto strzelił pierwszą, historyczną bramkę na nowym stadionie Arena auf Schalke w meczu przeciwko Bayer Leverkusen (3-3).

W dwóch pierwszych sezonach wywalczył z nowym klubem Puchar Niemiec, a w 2000/2001 – Schalke otarło się nawet o Mistrzostwo Niemiec, przegrywając je ostatecznie na finiszu o 1 punkt z Bayernem Monachium.

Razem z zakontraktowanym rok wcześniej Tomaszem Wałdochem, Hajto stworzył cenioną formację defensywną, która była postrachem napastników nie tylko w Bundeslidze, ale także w Lidze Mistrzów.

W Schalke zagrał w 104 meczach i 6 razy trafiał do siatki rywali. Nie bez przyczyny – po wielu latach kibice docenili Tomasza Hajto, wybierając go w głosowaniu do najlepszej jedenastki Schalke 04 Gelsenkirchen XXI wieku.

4.5. FC Nürnberg (2004-2005)

Hajto spędziłby zapewne w Schalke dłuższy czas, jednak krytykując poczynania trenera Wolfganga Wolfa, popadł w konflikt ze szkoleniowcem, czego rezultatem były przenosiny do beniaminka – FC Nürnberg.

W klubie piłkarz spędził jeden sezon (2004/2005), pomagając mu utrzymać się w Bundeslidze.

4.6. Southampton (2005) i Derby County (2006)

Po 8 latach, jakie Tomasz Hajto spędził w Bundeslidze i po pozytywnym przejściu testów w Southampton, polski obrońca trafił na Wyspy.

W Championship (2. poziom rozgrywkowy w Anglii) Tomasz Hajto grał przez 2 lata. Jeden sezon w Southampton, gdzie wystąpił w 20 meczach i krótki epizod (5 spotkań) w Derby County, gdzie przeszedł na zasadzie wolnego transferu w momencie, kiedy po zmianie managera, stracił miejsce w podstawowym składzie The Saints (Święci).

Podczas pobytu w Anglii, nie strzelił ani jednej bramki. Po sezonie 2006/2007 Hajto wrócił do Polski.

4.7. ŁKS Łódź (2006-2007)

Po powrocie do kraju, w połowie 2006 roku podpisał kontrakt z ekstraklasowym klubem ŁKS Łódź, w którym, oprócz występów na boisku, objął dodatkowo funkcję menadżera. Będąc w tej roli, ściągnął do ŁKS-u swojego dobrego przyjaciela – Tomasza Kłosa. Duet ten miał być gwarancją stabilności sportowej ŁKS Łódź, jednak pogarszająca się sytuacja ekonomiczna klubu, sprawiła, że Hajto postanowił opuścić Rycerzy Wiosny.

4.8. Górnik Zabrze (2007-2009)

Wraz z początkiem lipca 2007 roku, po 10 latach nieobecności, Tomasz Hajto ponownie pojawił się w klubie na Roosevelta i podpisał 2-letni kontrakt z Górnikiem Zabrze. Dzień 22 marca 2008 roku to szczególny moment w karierze piłkarza, bowiem w meczu, w którym przeciwnikiem Zabrzan była Polonia Bytom – Tomasz Hajto strzelił gola z odległości 60 metrów!

4.9. ŁKS Łódź (2009-2010)

W lutym 2009 Hajto zakończył grę dla 14-krotnego Mistrza Polski, podpisując półroczny kontrakt ze starym klubem ŁKS Łódź.

Po sezonie 2009/2010, w wieku 38 lat, Tomek Hajto postanowił zakończyć przygodę z profesjonalnym futbolem.

Od kiedy w roku 2006 wrócił do Polski, wystąpił na krajowych boiskach w Ekstraklasie w sumie w 98 meczach, w których zdobył 5 bramek. W ciągu całej seniorskiej klubowej kariery strzelił 29 bramek w 462 spotkaniach.

Mimo oficjalnego zakończenia kariery, występował okazjonalnie w rundzie wiosennej 2010/2011 w okręgowej drużynie LUKS Gomunice, w którym grał również jego syn Mateusz Hajto.

5. Kariera reprezentacyjna

  • Uczestnik finałów Mistrzostw Świata w 2002 w Korei i Japonii

 

Tomasz Hajto zadebiutował z kadrze Polski, nad którą pieczę sprawował Antoni Piechniczek.

Debiut Hajty w reprezentacji miał miejsce w dniu 27 sierpnia 1996 roku w meczu przeciwko Cyprowi, który zremisowaliśmy 2-2. Najlepszy występ w biało-czerwonych barwach, Hajto zaliczył w spotkaniu z Rosją, w którym zdobył 2 bramki i dołożył asystę:

Hajto nie doczekał się wielkich sukcesów z reprezentacją Polski, a największym jego osiągnięciem na tym polu – był awans oraz udział w nieudanych ostatecznie finałach Mistrzostw Świata w Korei i Japonii w 2002 roku.

Tomasz Hajto rozegrał w kadrze łącznie 62 mecze, w których strzelił 6 goli.

W niemal co drugim meczu reprezentacyjnym, Hajto był karany kartami (24 żółte i 1 czerwona). Z reprezentacją pożegnał się na własne życzenie, a ostatnim meczem, w jakim zagrał z orzełkiem na piersi, był przegrany pojedynek towarzyski 1-3 z Białorusią (9 luty 2005 roku).

 

6. Kariera trenerska

Po zakończeniu profesjonalnej kariery piłkarskiej, Tomasz Hajto próbował swoich sił w roli trenera. Jego przygoda jako szkoleniowca rozpoczęła się w roku 2011 w LUKS Gomunice, gdzie pełnił funkcję grającego trenera i awansował z drużyną z „A” klasy do okręgówki.

Z początkiem 2012 roku ogłoszono, że Jagiellonia Białystok zostanie przygotowywana do rundy wiosennej przez duet Tomasz Hajto i Dariusz Dźwigała. Pojawiły się problemy z oficjalnym objęciem przez Hajtę funkcji szkoleniowca Jagi, ponieważ nie miał od odpowiednich uprawnień.

W przyspieszonym trybie uzyskał jednak licencję UEFA A (uprawniającą do prowadzenia II ligi i Młodej Ekstraklasy), a później komisja związkowa udzieliła Hajcie warunkowej zgody na objęcie funkcji pierwszego trenera (do 30 czerwca 2013 roku).

W sezonie 2012/2013, kiedy Jagiellonia Białystok zajęła w lidze 10. miejsce, władze klubu nie zdecydowały się na przedłużenie z Hajtą kontraktu trenerskiego.

Nie powiodło mu się także w roli szkoleniowca pierwszoligowego GKS Tychy, z którego został zwolniony po spadku zespołu w sezonie 2014/2015.

 

7. Tomasz Hajto – życie prywatne

Żoną Tomasza jest Renata Hajto – lekkoatletka i Mistrzyni Polski w biegu na 400 m z 1990 roku, którą piłkarz poznał podczas gry w Hutniku Kraków. Para ma 28-letniego syna Mateusza oraz 16-letnią córkę Wiktorię.

Z racji wieloletniej grze w Bundeslidze, Hajto doskonale włada językiem niemieckim. Ojciec piłkarza był pracownikiem w spółdzielni rękodzieła ludowego, natomiast matka jest profesorem muzyki. Z tego powodu, w dzieciństwie Hajto uczęszczał nawet do szkoły muzycznej.

 

8. Tomasz Hajto – kontrowersje i ciekawostki

8.1. Afera papierosowa

Za Tomaszem Hajtą do dzisiaj ciągną się echa tzw. „afery papierosowej” z 2002 roku. Sam piłkarz bagatelizuje sprawę, twierdząc, że kupił tanio zaledwie 40 kartonów, które i tak rozdał najmniej zarabiającym kolegom. Okazało się, że nielegalny sprzedawca papierosów od dawna był na celowniku policji i służby celnej, dlatego i na Hajtę padły podejrzenia dotyczące świadomego udziału w przemycie. Podobno Hajto zapłacił najpierw grzywnę w wysokości 1200 euro, jednak w późniejszym postępowaniu sądowym, piłkarz ukarany został dodatkowo ponad 40.000 euro.

8.2. Uzależnienie od kasyna

Tomasz Hajto znany jest z zamiłowania do wystawnego stylu życia i hazardu. Podczas jednego z wywiadów przyznał, że „słabości” te kosztowały go… 20 milionów złotych. Piłkarz nie ukrywa, że uzależnił się od gry w kasynie podczas pobytu w Niemczech, a problemy i konsekwencje finansowe nałogu ciągną się za nim do dnia dzisiejszego.

Kolejne kontrowersje towarzyszą pożyczce w wysokości 200.000 złotych, jaką Hajto zaciągnął na ustabilizowane swojej sytuacji ekonomicznej i rzekome wsparcie ojca po wypadku. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby kwota ta nie pochodziła od sparaliżowanego piłkarza (Rafał Kosiec, były gracz Polonii Warszawa), a pieniądze pochodziły ze zbiórki na jego leczenie. Media donoszą, że podobno Hajto nie dotrzymał kilku umówionych terminów zwrotu gotówki i stale negocjuje nowe terminy oddania pożyczki. Według informacji pożyczkodawcy, Tomasz Hajto podpisał weksel, na mocy którego zobowiązał się do zwrócenia 200 tysięcy zł do końca 2021 roku.

8.3. Śmiertelne potrącenie staruszki

Do najtragiczniejszego w skutkach zdarzenia z udziałem Tomasza Hajto, doszło w lutym 2007 roku, kiedy na jednym z przejść dla pieszych – gnając Chryslerem 300C przez miasto 120 km/h – śmiertelnie potrącił 74-letnią kobietę. Za spowodowanie wypadku, sąd wymierzył Hajcie m. in. karę 24 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata.

W trakcie gry dla ŁKS-u, mimo 36 lat, Hajto wyróżniał się na tle innych ligowych obrońców, dlatego Górnik Zabrze wyłożył wówczas za niego 1 milion złotych.

Podobno zaangażowanie Hajty jako trenera w Jagielloni było czystym przypadkiem, który swój początek miał na weselu Kamila Grosickiego, gdzie bawił się również ówczesny prezes Jagi Cezary Kulesza. Zaintrygowany opowieściami, roztaczanymi wizjami i emanującą pewnością siebie Hajty, Kulesza postanowił zatrudnić go w klubie w Białymstoku.

8.4. Moda i wygoda

Przydomek „Gianni”, jaki przylgnął do piłkarza, nawiązuje do sławnego projektanta mody Gianni Versace, w którego garnitury uwielbiał ubierać się reprezentacyjny obrońca. Hajto do dziś znany jest z dbałości o swój wygląd oraz nienagannych stylizacji.

Przed laty, w jednym z wywiadów przyznał uczciwie, że markowe ubrania, drogie zegarki i luksusowe samochody pomagają mu w podkreślaniu lepszego statusu materialnego. Sam piłkarz z rozrzewnieniem wspomina czasy swojej gry w Niemczech, kiedy rezygnował z apartamentu na rzecz domu z basenem i siedmiu zaparkowanych na podjeździe aut.

8.5. Krytyka Hajty

Nie ma nic prostszego niż znaleźć błędy w cudzym zachowaniu. Jeśli łatwy sposób na przyciągnięcie uwagi publiczności. Tomasz Hajto ze swoim życiorysem jest łatwym celem dla hejterów.

Jednym z największych zaciekłych krytyków poczynań (poza)boiskowych Tomasza Hajty, jest Krzysztof Stanowski, znany redaktor sportowy, właściciel grupy Weszło i jeden z liderów internetowego programu Kanał Sportowy, a od 2021 roku ambasador bukmachera Fuksiarz. Poniżej jego prześmiewcza recenzja biografii Tomka Hajty „Ostatnie rozdanie”:

Tomaszowi Hajto zdarza się mówić co naprawdę myśli i nie zawsze publiczności się to podoba. Dali temu wyraz np. internauci w skutecznej petycji w 2019 roku do właścicieli ETOTO i Polsatu, aby zakończyć współpracę z panem Tomaszem.

 

9. Tomasz Hajto – zabawne cytaty i złote myśli

Tomasz Hajto zasłynął wieloma zabawnymi wypowiedziami i opisami gry/zawodników, jakie padły z jego ust, podczas licznych wywiadów oraz wcielania się w rolę komentatora telewizyjnego.

 

Oto najpopularniejsze z cytaty Tomasza Hajty:

  • To jest cwaniak, cwaniak nie z tej ziemi. Tego uczy właśnie liga hiszpańska.” – o Krychowiaku w trakcie meczu reprezentacji z Irlandią Północną
  • To było zagranie na ścianę, w tempo, na jeden kontakt, jak ja to mówię – z kija.” – Hajto opisuje „wzorcowe” zagranie bez przyjęcia
  • 80 procent umiejętności Krychowiaka – to umiejętność biegania.
  • Czas lotu piłki jest momentem doskoku do rywala.
  • Stykowo wyprostowana noga.
  • On ma ten gen bycia lepszym od kolegi.
  • Xabi miał w jednym z meczów 111 kontaktów z piłką, 110 celnych.
  • Nie ma ani jednego piłkarza z lewą nogą.
  • Fizyka, bieganie, agresywność – to jest, jak ja to mówię – numero uno.
  • Piszczek gra dziś czołowe skrzypce.
  • Teraz potrzebna jest nam przypadkowa bramka.
  • Asysta Zielińskiego to taka truskawka na torcie!

reklama
0 0 głos
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze